(Zet)
Dużo coś ostatnio tego Chill-Out’u… dla tych, którym Walentynki się udały proponuję odpoczynek przy mojej najukochańszej grupie CHICANE w remixie ich pierwszego megahitu Offshore (to był rok 1997!!!). Jest to przypadek szczególny, gdyż raczej się niezdarza, żeby remix był lepszy od oryginału, a tym czasem niejaki A Man Called Adam tak to zremixował, że wyszedł majstersztyk:
Natomiast, dla tych, którym Walentynki nie poszły zgodnie z planem proponuję trochę inny klimat…. może w przyszłym roku będzie lepiej:) Grupa BT jest u mnie w top tenie, jeśli chodzi o trance’owy chillout. Z ich albumu Emotional Technology jeden Niemiec wziął sobie na tapetę utwór “The Force Of Gravity”, wywalił z niego całą sekcję rytmiczną, dołożył gitarę i wyszedł z tego śliczny unplugged, posłuchajcie i obejrzyjcie:
Jeszcze linki do wersji oryginalnych powyższych Megaciosów muzycznych: TU i TU.
